10 zdjęć z Suwalszczyzny

 


10 zdjęć z Suwalszczyzny, przez które pomylisz ją ze Skandynawią

Są takie miejsca w Polsce, gdzie człowiek przez chwilę zastanawia się, czy nadal jest w kraju, czy może właśnie przeniósł się gdzieś na północ Europy. Suwalszczyzna ma w sobie coś z fińskiej ciszy, norweskich jezior, szwedzkich lasów i islandzkiej surowości. Nie krzyczy. Nie udaje modnego kurortu. Po prostu stoi w swojej chłodnej, zielonej elegancji i czeka, aż ktoś ją zauważy.

To właśnie tutaj pagórki wyglądają jak po wielkim lodowcowym geście, jeziora mają głębię i chłód północy, a poranne mgły nad wodą sprawiają, że zdjęcia wyglądają jak kadry z nordyckiego filmu. Suwalski Park Krajobrazowy jest najstarszym parkiem krajobrazowym w Polsce, utworzonym w 1976 roku, a Wigierski Park Narodowy słynie z jeziora Wigry i dzikiego, naturalnego charakteru wielu jezior. (Travelist.pl)

1. Jezioro Hańcza – polska wersja fiordu

Pierwsze zdjęcie powinno być zrobione nad Hańczą. Najlepiej o świcie albo późnym popołudniem, kiedy światło robi się chłodne, a tafla jeziora wygląda jak stal. Hańcza to najgłębsze jezioro w Polsce, położone w Suwalskim Parku Krajobrazowym, i właśnie dlatego ma w sobie coś absolutnie skandynawskiego: przestrzeń, surowość i wodę, która nie wygląda jak wakacyjny basen, tylko jak tajemnica. (Plan Na Wypad)

Kadr do zrobienia: samotne drzewo nad brzegiem, chłodna tafla wody, niski horyzont i dużo nieba.

2. Stańczyki – mosty jak z północnej baśni

Mosty w Stańczykach wyglądają tak, jakby ktoś przeniósł je z zapomnianej doliny w Szkocji albo z trasy kolejowej gdzieś pod granicą Norwegii. Są monumentalne, lekko tajemnicze i bardzo fotogeniczne. Na zdjęciu najlepiej wyglądają z dołu, kiedy widać ich wysokość, łuki i otaczającą zieleń.

To nie jest zwykła atrakcja „do odhaczenia”. To miejsce ma klimat starej Europy, opuszczonych torów, historii i przestrzeni, która działa na wyobraźnię.

Kadr do zrobienia: mosty w lekkiej mgle albo przy pochmurnym niebie — wtedy efekt Skandynawii jest najmocniejszy.

3. Wigry – jezioro, które wygląda jak północna zatoka

Jezioro Wigry to jeden z tych widoków, które nie potrzebują filtrów. Wystarczy drewniany pomost, łódka, szeroka tafla wody i linia lasu. Wigierski Park Narodowy skupia się wokół jeziora Wigry, a w całym parku znajduje się wiele naturalnych jezior, z których część zachowała dziki charakter. (gdzielosponiesie.pl)

To miejsce można fotografować romantycznie, rodzinnie, melancholijnie albo całkiem minimalistycznie. I za każdym razem będzie wyglądało dobrze.

Kadr do zrobienia: pomost prowadzący w stronę jeziora, najlepiej bez ludzi albo z jedną sylwetką w oddali.

4. Góra Cisowa – „suwalska Fudżijama”, ale z klimatem północy

Góra Cisowa to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów widokowych Suwalszczyzny. Jej kształt sprawia, że często nazywa się ją suwalską Fudżijamą, ale krajobraz dookoła bardziej przypomina północ: pofałdowane wzgórza, pola, jeziora i przestrzeń, która nie kończy się za pierwszym zakrętem.

Z góry widać Suwalszczyznę taką, jaką warto pokazywać na zdjęciach: naturalną, szeroką, czystą i trochę dziką.

Kadr do zrobienia: panoramiczne zdjęcie z dużą ilością nieba i falującymi pagórkami.

5. Czarna Hańcza – rzeka jak z fińskiego lasu

Czarna Hańcza to jedna z najpiękniejszych rzek regionu i wymarzony temat do zdjęć. Płynie przez malownicze krajobrazy, a jej okolice są popularne wśród miłośników kajaków. (Dzieciochatki)

Na zdjęciach wygląda najlepiej wtedy, gdy jest spokojna: kajak przy brzegu, odbicie drzew w wodzie, mgła tuż nad taflą. To nie jest pocztówka z głośnych wakacji. To zdjęcie dla ludzi, którzy lubią ciszę.

Kadr do zrobienia: kajak na spokojnej wodzie, ściana lasu i odbicie chmur.

6. Smolniki – widok, który mógłby być z reklamy Norwegii

Okolice Smolnik to gotowy plan zdjęciowy. Pagórki, jeziora, łąki i dalekie perspektywy sprawiają, że naprawdę łatwo pomylić ten krajobraz ze Skandynawią. Szczególnie wtedy, gdy niebo jest ciężkie, a światło miękkie.

To miejsce ma ogromny potencjał na zdjęcia do Instagrama, bloga podróżniczego albo romantycznej sesji. Nie trzeba tu wielkiej stylizacji. Wystarczy płaszcz, termos, wiatr we włosach i spojrzenie w dal.

Kadr do zrobienia: osoba stojąca tyłem na wzgórzu, przed nią jeziora i zielone pagórki.

7. Turtul – polodowcowy krajobraz bez udawania

Turtul i okolice Suwalskiego Parku Krajobrazowego mają w sobie surowy, naturalny charakter. To krajobraz wyrzeźbiony przez lodowiec: pagórki, doliny, woda i kamienie. Właśnie dlatego tak dobrze pasuje do skandynawskiego porównania.

Nie jest cukierkowo. Jest prawdziwie. Trochę chłodno, trochę dziko, trochę jak na końcu świata.

Kadr do zrobienia: szeroki plan z pagórkami, kamienistą drogą i niskim światłem.

8. Jezioro Jaczno – mały północny sekret

Jezioro Jaczno to jedno z tych miejsc, które na zdjęciach wygląda niemal nierealnie. Z odpowiedniego punktu widokowego można uchwycić wodę, zieleń, wzgórza i ciszę. To nie jest widok „wakacyjny” w klasycznym sensie. Bardziej przypomina kadr z albumu o najspokojniejszych miejscach Europy.

Najlepiej fotografować je rano, kiedy kolory są jeszcze delikatne, a krajobraz wygląda jak świeżo obudzony.

Kadr do zrobienia: jezioro widziane z góry, otoczone zielenią i pagórkami.

9. Puszcza Augustowska – las, który mógłby rosnąć w Szwecji

Puszcza Augustowska to idealne miejsce na zdjęcia w stylu slow travel. Prosta leśna droga, wysokie sosny, mech, cisza i światło wpadające między pnie. Taki kadr spokojnie można podpisać: „weekend w Szwecji”, a większość osób uwierzy.

Największą siłą tego miejsca jest prostota. Tu nie trzeba szukać spektakularnych atrakcji. Wystarczy wejść do lasu i zobaczyć, jak pięknie wygląda zwyczajna droga, kiedy prowadzi przez naturę.

Kadr do zrobienia: długa, pusta droga przez sosnowy las.

10. Wiżajny – polski biegun chłodu z klimatem dalekiej północy

Wiżajny i okolice mają opinię jednego z najbardziej „północnych” miejsc w Polsce — nie tylko przez temperatury, ale też przez krajobraz. Jest tu więcej przestrzeni, mniej pośpiechu i więcej tego charakterystycznego chłodnego światła, które tak dobrze wychodzi na zdjęciach.

To idealne miejsce na finałowy kadr: samotna droga, pagórki, wiatr i poczucie, że Polska potrafi wyglądać zupełnie inaczej, niż się spodziewamy.

Kadr do zrobienia: pusta droga między wzgórzami, najlepiej przy zachmurzonym niebie.

Dlaczego Suwalszczyzna tak przypomina Skandynawię?

Bo ma podobną energię: jeziora, lasy, przestrzeń, chłodne światło i krajobraz, który nie został jeszcze zadeptany przez masową turystykę. Suwalszczyzna nie jest krzykliwa. Ona jest elegancka w swojej ciszy. Zamiast neonów daje mgłę nad wodą. Zamiast deptaka — leśną drogę. Zamiast hałasu — wiatr, ptaki i drewniany pomost.

I właśnie dlatego zdjęcia z tego regionu potrafią zmylić nawet tych, którzy byli już w Norwegii, Szwecji czy Finlandii.

Podsumowanie

Jeśli marzy Ci się Skandynawia, ale nie masz czasu na długi wyjazd, zacznij od Suwalszczyzny. Weź aparat, telefon, termos z kawą i zaplanuj trasę przez Hańczę, Wigry, Stańczyki, Smolniki, Czarną Hańczę i Wiżajny. Możesz wrócić z dziesięcioma zdjęciami, które będą wyglądały jak z północnej Europy — tylko że zrobisz je tutaj, w Polsce.

Roman Szczepkowski,  Zakochani w Suwalszczyznie

Komentarze